Archiwum kategorii: Ameryka Południowa

Ekwador – Dzień 410

Dzień czterysta dziesiąty   07.11.2019r

Dziś kolejny spokojny dzień w Valladolid. Cały dzień leje. Jest internet, pojawił się po zresetowaniu rutera, ale i tak mamy jakieś Déjà vu. Wciąż wykorzystujemy czas na pracę z tekstem. Systematyczność jest podobno cnotą i daje w długiej perspektywie duże efekty, dlatego staramy się sporo czasu poświęcić na te żmudne zajęcia.

Ekwador – Dzień 409

Dzień czterysta dziewiąty   06.11.2019r

Dziś dzień spokojny, Cały dzień leje. Nie ma internetu z jakiegoś powodu. Ale wykorzystujemy czas na pracę z tekstem, zarówno do książki jak i do kilku portali internetowych, oraz uzupełniamy wpisy na blogu. Systematyczność uzupełniania każdego dnia tekstów jest bardzo ważna, bo potem właściwie jest to do nie nadrobienia.

Ekwador – Dzień 407

Dzień czterysta siódmy    04.11.2019r

Dziś zapowiada się kolejny fajny dzień. Po pierwsze zostaniemy sami na „gospodarstwie” na kolejne kilka dni. Padre wyjeżdża na jakiś zjazd do Guadelupe. Zatem rano robimy szybkie śniadanie również dla Padre Wojtka, który w pobliskiej Pallanda też ma swoją misję i po drodze przejeżdża przez Valladolid.

Ekwador – dzień 402

Dzień czterysta drugi  30.10.2019r

Poranek i ubiegła noc na boisku miejskim koło rzeki okazała się być spokojna. Nie licząc mnóstwa świetlików wieczorem, odwiedzających nas indyków rano i dźwięku cykad, który głośno niesie się z przyległej selvy. Dziś już bez wielkiego pośpiechu jemy śniadanie, kupujemy owoce za drobne Sole, które nam zostały i zbieramy się w drogę do granicy z Ekwadorem.