Dzień sto dwudziesty drugi 23.01.2019
Rano jajecznica i gotujemy kaszę, żeby wieczorem mieć co jeść. Wczorajsze leczo z papryk, czosnku i cebuli które ugotowaliśmy spokojnie sobie czeka na wieczór. Ruszamy nieśpiesznie z Villa O’Higgins. Piękne widoki znowu dookoła. Jedziemy jedyną możliwą drogą do Rio Bravo, skąd odchodzi prom.