Dzień sześćdziesiąty 22.11.2018
Dzień dziś bardzo pracowity. Rano robiłam pranie w rzece, Krzysiek zabrał sie za film z Urugwaju. Słońce od rana bardzo gorące. Rano o 9:00 było już ponad 26 stopni. W ciągu dnia w samochodzie temperatura wzrosła do 34 stopni.