Dzień trzysta czterdziesty czwarty 02.09.2019
Poranek przywitał nas lekka mżawką. Cały horyzont nad oceanem jest mocno zaciągnięty chmurami. Piasek pod stoami mocno wilgotny i nie wiadomo, czy bardziej od morskiej bryzy, czy od deszczyku. Jednak jakoś tak ochoczo wstajemy już około 7 i pierwsze działania, to kawa… Potem pomału budzą się nasi towarzysze i wspólnie zaczynamy kolejny dzień.