Archiwum kategorii: Bez kategorii

Argentyna – Dzień 86

Dzień osiemdziesiąty szósty 18.12.2018

Dzień wyjątkowo obfity w emocje, wszędzie wszystkiego pełno. Rano, po ósmej podjechaliśmy do tokarza. Był. Krzywił się trochę, trochę nic nie mówił, zastanawiał się. No, da się zrobić, powiedział, kiedy pokazaliśmy mu jaką część chcemy dorobić (wytoczyć) Ale mówi, że nie ma takiego materiału z którego można by to zrobić.

Argentyna – dzień 83

Dzień osiemdziesiąty trzeci 15.12.2018

Odkryliśmy dwa dni temu lody w San Pedro i teraz nie możemy się oprzeć i każdego dnia zjadamy (pożeramy) ćwierć litra lodów (na głowę oczywiście). Koniecznie trzeba wrócić do ćwiczeń fizycznych. Bo to się źle skończy. Ale smaki – moje ulubione Dulche de leche tentation (karmelowe z karmelem… żyć nie umierać) i czekoladowe z browni.

Argentyna – Dzień 76

Dzień siedemdziesiąty szósty 08.12.2018

Rano trzeba było wcześnie wstać. Wczoraj zobaczyliśmy naprawdę dużo. Kilkanaście ludzi uwijało się jak w ukropie. Mężczyźni przygotowywali mięso. Wołowinę cięli na kawałki, tak zwane costillo, czyli kawałki mięsa z kośćmi nadziewali na specjalnie przygotowane kije. Wieprzowinę, podobni.

Argentyna – Dzień 70

Dzień siedemdziesiąty 02.12.2018

San Pedro jest najciekawsze w niedzielę, kiedy na ulicach jest prawie pusto, zwłaszcza w porze sjesty. Miasto jest położone w gęstych lasach, pełnych chronionych drzew araukaria. Są naprawdę majestatyczne. W okolicznych wioskach jak na przykład w El Paraiso mieszkają ludzkie, którzy jak tylko usłysza że jesteśmy z Polski, mówią że też są Polakami, co oczywiście nie jest prawdą, bo Polak, który słowa nie mówi po polsku (i nie ma polskiego paszportu) może być tylko potomkiem Polaków, którzy emigrowali do Ameryki Południowej.

Argentyna – dzień 64

Dzień sześćdziesiąty czwarty 26.11.2018

Rano budzi mnie ból. Od paru dni odkładam wizytę w aptece, łudząc się że przejdzie samo (!!!). Nie przechodzi. Trzeba jechać do apteki, bez problemu sprzedają mi antybiotyk. Furaginu nie ma, ale jest coś innego, co ma w składzie norloxacinę i fenazopiridinę, dwie tabletki kompleksowo, jedna co 12 , druga co 8 godzin.

Argentyna – Dzień 62

Dzień sześćdziesiąty drugi 24.11.2018

Zwiedzamy dziś z Padre Andrzejem Redukcje San Igacio i górę Santa Ana, gdzie w 2011 postawiony został krzyż. Dzień upływa nam naprawdę przyjemnie.

Z krzyżem na górze Santa Ana związana jest legenda. W Santa Ana małym miasteczku w latach trzydziestych ubiegłego wieku funkcjonowała prężnie cukrownia, która dawała mieszkańcom pracę.